Gmła…
W wieku pacholęcym, kiedy mój wzrok nie sięgał jeszcze ponad stół, miewałem często kłopoty z wymową pewnych wyrazów. Na mgłę mówiłem “gmła”, a na przejeżdżający tramwaj “bimbaj”. Na szczęście dużo się w tej kwestii ostatnio zmieniło i teraz idzie się ze mną dogadać.
Mgła. Gdańsk 2009
A tak przy okazji świąt…
Osobiście uważam, że W FOTOGRAFII NAJWAŻNIEJSZE JEST TO CZEGO NIE MA NA ZDJĘCIU. To moje prywatne fotomotto. Praca Dannego Wilcox Frazier’a jest przykładem, na to, że w fotografowaniu nie chodzi o robienie zdjęć, a o przekazywanie wiedzy, emocji , o podzielenie się wrażeniami…zdjęcia są tylko produktem ubocznym. Jak sam wspomina, Frazier pochodzi ze stron, które fotografował. Za ich pokazywanie zabrał się by zatrzymać na kliszy ludzi i miejsca, które wobec tragicznej sytuacji ekonomicznej zapewne przestaną niedługo istnieć. Tym, którzy znają Requiem, nie muszę chyba tłumaczyć jak bliskie jest mi to podejście.
Chociaż daleko mi do takich zdjęć…
W tonacji zachodzącego słońca
Żeby nie było zbyt depresyjnie po ostatnim wpisie, pomyślałem sobie, że podzielę się z Wami wrażeniami z dnia wczorajszego.
W tonacji zachodzącego słońca, Pawłowo 2009
Nie lubię świąt, mam tak od maleńkości, a im bardziej się one komercjalizują tym większą pałam do nich nienawiścią. Święta Bożego Narodzenia, i Wielkanoc wywołują we mnie wzmożoną agresję i zielonokrwiste torsje. Pewnie jestem głupi, ale Święta Zmarłych też nie rozumiem. Bardziej postępowe społeczeństwa, w których nie funkcjonuje przysłowie, że “…o zmarłych nie wolno mówić źle”, już dawno zorientowały się, że wymuszone wspominki, szczególnie te dotyczące na przykład znienawidzonej teściowej, czy ojca sadysty, raczej nie prowadzą do niczego dobrego i aby nawet z tych najgorszych wspomnień trochę dobra jednak wydobyć, wolą raczej bawić się na całego, przyozdabiać okna dynią i obdarowywać bogu ducha winne dzieci mocą słodyczy. Ci, którzy naprawdę chcą powspominać nie potrzebują specjalnie do tego celu wyznaczonej daty. Ot co…
Czas umierać
Jestem już zmęczony. Wszystkim –> na tapetę wraca…F.A.S.P.
Colour Magazine No7. Pawłowo 2009
…a w magnetofonie Edward Artemiev.
The Wall
Zbliża się 20. rocznica upadku Berlińskiego muru.
Berlin Wall, Berlin 2004
Dla większości ludzi, NIEpolaków upadek ten stał się symbolem końca komunizmu. Szkoda, że my takiego symbolu nie mamy, chociaż, może powinienem napisać, że nie udało się nam żadnego aż tak wypromować. Kolekcja znakomitych zdjęć pokazującyh upadek muru pojawiła się ostatnio na stronach agencji CONTACT.
Pamiętam tamte chwile. to było coś niesamowitego!
Off…
Właśnie wróciłem z Ostrołęki, z organizowanego tam przez Gosię I Ostrołęckiego Festiwalu Fotografii. Spotkałem się tam z garstką osób zainteresowanych fotografią, zfiniszowałęm swoją wystawę, ale przede wszystkim wypiłem piwko w gronie czołowych oszołomów z Gdańskiego ASP. Takie klasowe spotkanie. Mojego dobrego samopoczucia nie zmącił nawet fakt, iż na Roberta i moje spotkania autorskie przyszło tak mało ludzi. Zepsuło je dopiero spotkanie z patrolem policji drogowej w drodze powrotnej. Kurde.
Off 1, Ostrołęka 2009
Rocznica…ale skromna
W tym roku mija dziesięć lat w zawodzie. i co?…
Andrzej Seweryn, 34 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, Gdynia 2009
Historia
Przez ostatnie dni wiele się działo. We dwoje, razem z drugim fotografem Rzepy ledwo obrabialiśmy tematy. Wczoraj oczywiście, nastąpiła kulminacja. Po tygodniach przygotowań i nieprzespanych nocy, w końcu…Zaczeliśmy o 3:00 nad ranem i chociaż wiedziałem, że uwaga wszystkich skierowana będzie na to co dzieje się pod pomnikiem, postanowiłem skoncentrować się na spotkaniu Vladimr/Donald. Wziąłem tyle pooli* na to spotkanie ile mogłem udźwignąć i…
I od początku wszystko szło nie tak. Na tzw. handszejku, w tle miałem obskurny płot i białą lampę, która pojawiła się na zdjęciu dokładnie pomiędzy panami raczej dzieląc, a nie łącząc. Potem premierzy stwierdzili, że zmieniają plany, więc zaczęła się walka o zdjęcie z tłumem innych fotografów z całego świata. Bezskuteczna. Na końcu borowiki kazali nam się zatrzymać i panowie poszli dalej sami, a my czekaliśmy aż do nas wrócą. Na miejsce na środku mola nie było na co liczyć, poza tym chciałem się jak najbardziej odwrócić od słońca, położyłem się więc na deskach z boku, przy samej barierce i czekałem…
Wladimir&Donald, Sopot 2009
…I okazało się, że wszyscy mają coś w tle tylko nie ja! Że wielu jest pod słońce, ale nie ja! A poza tym większość przegapiła mewę!
Moim zdaniem ta sytuacja była jedynym tematem, którego ważność nie ulega przedawnieniu zaraz po opublikowaniu zdjęcia. Od tej rozmowy zależy o wiele więcej niż tylko miła lub niemiła atmosfera na Westerplatte, a jej skutki odczuwać będziemy jeszcze przez parę miesięcy, a może nawet lat.
Pierwszy raz, od czasu kiedy pracuję w gazecie, naprawdę cieszę się ze zdjęcia.
*pool = przydział na fotografowanie
Urodzinowe pam param pam…
Z okazji 29. urodzin NSZZ Solidarność odbył się dzisiaj koncert włoskiego kompozytora muzyki filmowej Ennio Morricone. Nie ujmując nic samemu artyście, zadaję sobie pytanie, co maestro Morricone ma wspólnego ze współczesną historią Polski?!
Koncert Ennio Morricone, Gdańsk 2009
Napięcie rośnie…
…przed 1 września.
Colour Magazine No5, Gdańsk 2009
Jak już doszedłem do siebie po wczorajszym koncercie, zaglądnąłem do Magnum…i znalazłęm kolejną pozycję na książkowej liście zakupów. To jest Dokument (przez duże ‘D’)!
