Przeskocz nawigację

Pożar hali Sunreef Yachts, Gdańsk 2012

Zima, Gdańsk 2010

Operacja na otwartym sercu, Gdańsk 2011

Z ciekawości i trochę z …nudów zajrzałem do archiwum, żeby sprawdzić czym zajmowałem się rok temu. 15 stycznia ubiegłego roku fotografowałem duże sympozjum naukowe kardiologów i kardiochirurgów. Miałem wtedy okazję po raz pierwszy w życiu zobaczyć na własne oczy bijące ludzkie serce. Pamiętam, że zrobiło na mnie niesamowite wrażenie, mimo iż na zdjęciach przypomina bardziej czerwonego kartofla albo bezkształtną czerwoną substancję. Istota życia w jej najbardziej materialnej formie. Jak ludziom może się to kojarzyć z miłością?!

Zanim jeszcze zrobiłem to zdjęcie ( i wiele innych) istniały uzasadnione obawy, że w decydującym momencie zemdleję. Ale wytrzymałem.

Basia&Karol, Gdańsk 2012

No dobrze…może nie do końca, bo z Karolem znamy się od lat i już dawno temu obiecałem, że sfotografuję ich ślub. Vivat Państwo Młodzi!

Latarnia Morska, Hel 2011

Upadła Fotorzepa, czy ktoś szuka fotografa ślubnego?…

Paulina podczas badania USG, Gdańsk 2011

Zdjęcie powyżej przedstawia moją szanowną drugą połowę, w czasie badania. Wprawne oko drogich widzów dostrzeże zapewne, widoczny na ekranie monitora –> tego na zdjęciu –> zarys postaci naszego potomka. Sprawa jest dość intrygująca, bo na razie płeć pozostaje nieustalona. Wszelkie próby jej poznania spełzły na niczym, ponieważ jakiejkolwiek płci by ono nie było…złośliwość i upór, nasze dziecko, na pewno odziedziczyło po matce. Za każdym razem, gdy pani Doktor usiłowała zeskanować…no wiecie…instrumenty tego onego, to to ono zasłaniało je nogami i rękoma. Czyli póki co, mamy ono.

Boże Narodzenie, Gdańsk 2011

Daje lico, krasi krzepę, nasza Łęcka Śliwowica!

Paulina, Białogóra 2011

Wybraliśmy się dzisiaj na chwilkę nad morze. Ja opisałabym to tak: Po pierwsze, panowało porażające zimno. Strasznie wiało więc z szyi ciągle urywał się szal i wtedy oczywiście było jeszcze zimniej (a przecież i tak było już ostro). Jakby tego było mało, padał obrzydliwy deszcz ze śniegiem. Na koniec fala zalała mi nogi. Do kolan kurna…Było FATALNIE!

Plaża, Białogóra 2011

Paulinka natomiast widziała to w sposób następujący: Wiała fenomenalna, orzeźwiająca bryza, która od razu przeczyściła mi płuca po wczorajszej posiadówie, na której mój chłopak ciągle dymił z koleżkami. Do tego padający śnieg z deszczem podświetlało od tyłu zachodzące słońce, co w rezultacie dawało wspaniałe efekty świetlne. Nawet zaczerwnieniony od zimna nos nie był w stanie zepsuć mi humoru…Było SUPER!

Imieniny, Boże Pole Królewskie 2011

Koncert Rammstein, Ergo Arena, Sopot 2011

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.