Skip navigation

Wczoraj jedząc kolację usłyszałem za oknem krzyk. Najpierw myślałem, że to kolejna banda nawalonych gówniarzy wygłupia się po oknem, ale kiedy usłyszałęm sygnał syreny pogotowia, urwany gwałtownie obok mojego domu, stało się jasne, że na pobliskim skrzyżowaniu znów stało się coś niedobrego. Piszę ‚znów’, bo nie wiem ile już razy robiłem tam zdjęcia wypadków. Teraz nawet nie chciało mi się iść. Poszedłem. Rozbite auto, porwane ciuchy porozrzucane na ulicy i krew. Nie wiem kto zawinił, ale dwie osoby, ciężko ranne trafiły do szpitala. Krzyczała córka, na której oczach ojciec trafił pod koła rozpędzonego auta…

Wypadek, Gdańsk 2008

Advertisements

One Comment

    • Robert Danieluk
    • Posted Listopad 20, 2008 at 7:28 am
    • Permalink

    Te przedmioty, buty. Straszny widok.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: