Skip navigation

Jeżeli fotografia stała się moim życiem, to należy uznać, że muzyka jest moim nałogiem. Naprawdę. Nie pamiętam kiedy ostatnio siedziałem w ciszy. Czasami są z tym problemy bo nawet jeżeli jestem kompletnie ‚goły’, to i tak nie potrafię sobie odmówić dobrej płyty. I ciągle są o to jakieś chece…Ostatnio kupiłem znakomitą produkcję Vassilisa Tsabropoulosa, (…tak, ja też nie mogłem tego przeczytać…) pod tytułem Melos. Dobra muzyka na długie jesienne wieczory, jeszcze lepsza z dobrą kawą i Metaxą. 

W błędzie pozostają ci, którzy myślą, że gdy muzyka ustaje moje uszy przestają pracować. Od jakiegoś czasu zauważyłem u siebie wyostrzanie się mojego zmysłu słuchu. Nie wiem, czy oznaca to powolną utratę wzroku, czy po prostu uczę się poznawać świat od nieco innej strony. Tak czy siak, postanowiłem otaczające mnie dźwięki nagrywać. Zmajstrowałem sobie nawet taki mały, fikuśny ku temu mikrofon. Dziś nagrywałem morze…

St.Petersburg, Rosja 2004

Reklamy

One Comment

    • Paulina
    • Posted Listopad 22, 2008 at 9:59 am
    • Permalink

    hmm… to nie jest wyostrzenie się zmysłu słuchu tylko skutek zbliżającej się duuuuuuuuuużymi krokami 40stki 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: