Skip navigation

Dzisiaj rano, po raz pierwszy, miałem mały kłopot z odpaleniem auta. To dobry znak. Nadeszła zima, moja ulubiona pora roku. Szkoda, że tak późno, i na tak krótko.

Colour Magazine No2, okolice Kościerzyny 2008

Ze wspomnianym w poprzednim wpisie Kacprem odbyliśmy długą dyskusję na temat fotografowania i publikowania zdjęć. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie ale postanowiliśmy spróbować opublikować kilka moich zdjęć, które osobiście uważam za niepublikowalne. Próbując naświetlić Kacprowi czego brakuje mi w codziennych (…i tych niecodziennych) wydawnictwach wskazałem na esej, który odbiega tematyką od większości znanych mi zdjęć. Nie wiem czy potrafiłbym w tak piękny i szczery sposób opowiedzieć o sobie i swoich uczuciach jak dwudziestoletni Matt Eich. (Jeżeli ten gość fotografuje tak dobrze dzisiaj, to jakie zdjęcia będzie robił jak będzie w moim wieku?!) Lubie takie eseje. Zdjęcia są w nim nieważne. Cała moc skupiona jest w temacie i w doskonałym do niego podejściu. Polecam…

P.S. Czy słuchaliście kiedyś John Surman’a Private City?…Nie?…oj, to bardzo niedobrze…

Advertisements

One Comment

    • Robert Danieluk
    • Posted Styczeń 8, 2009 at 8:29 am
    • Permalink

    Fajnie…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: