Skip navigation

Monthly Archives: Sierpień 2009

Z okazji 29. urodzin NSZZ Solidarność odbył się dzisiaj koncert włoskiego kompozytora muzyki filmowej Ennio Morricone. Nie ujmując nic samemu artyście, zadaję sobie pytanie, co maestro Morricone ma wspólnego ze współczesną historią Polski?!

Koncert Ennio Morricone, Gdańsk 2009

Reklamy

…przed 1 września. 

Colour Magazine No5, Gdańsk 2009

Jak już doszedłem do siebie po wczorajszym koncercie, zaglądnąłem do Magnum…i znalazłęm kolejną pozycję na książkowej liście zakupów. To jest Dokument (przez duże ‚D’)!

Stocznia Remontowa, Gdańsk 2009

Dużo czasu spędzam ostatnio nad wodą, to mnie uspokaja. Siedzę w bagażniku i przez otwarte drzwi godzinami gapię się w wodę, w której wszystko się odbija albo na dźwigi po drugiej stronie kanału. Są super. Spotkany ostatnio stoczniowiec powiedział mi, że mówi się na nie Krany, to z niemieckiego podobno. 

Od dwóch dni nie wyjmuję płyty Marka Isham’a Crash z odtwarzacza. Pasuje do bagażnika i do…Kranów

Dzisiaj nadaję z bagażnika mojego auta. Nie wytrzymałem, musiałem gdzieś czmychnąć…auto zaparkowane nad samą wodą, nogi wyciągnięte. Przez otwarte okno wlatuje delikatna morska bryza. Ta sielanka pozawala na moment wyciszenia. Szczególnie po wczorajszym dniu.

Wiem, że nie jest to w naszym kraju opinia popularna, ale nie jestem największym fanem święta, jakim stały się obchody rocznicowe upamiętniające wybuch Powstania Warszawskiego. Cytuję za Gen.Andersem –> „była to zbrodnia!”. Moim zdaniem popełniona na mieszkańcach Warszawy, przez innych mieszkońców Warszawy. Nie ujmując bohaterstwa szeregowym żołnierzom tego Postwstania, ich dowódcy powinni zostać w końcu racjonalnie rozliczeni z 63 dni krwawej łaźni, którą zafundowali miastu. Z bezpośrednich relacji wiem, że rozpętana przez kilku wataszków bitwa zrujnowała, życie setek tysięcy ludzi. Pisząc to nie mam na myśli zabitych i rannych. Mowa o ludziach, którzy jakimś cudem przeżyli Powstanie, ale potem nie mieli już do czego wracać, o ludziach, którym wciągu tych 63 dni odebrano całe życie. Oczywiście w dyskusjach o sensowność Powstania, jego zwolennicy podnoszą, argumenty, że był to zryw przeciwko faszystowskiemu najeźdźcy i cel ten uświęca środki. Dzisiaj może te ‚środki’ są już tylko słupkami w statystykach historii, ale przecież mówimy o setkach tysięcy ludzi, mieszkańców takich jak Wy, czytający moje wypociny. Wyobraźcie sobie teraz, że od jutra znika całę wasze dotychczasowe życie i nad tym co dzieje się dalej nie macie, żadnej kontroli. Czy ktoś stawia tym ofiarom pomniki?

Powyższe napisałem pod wpływem dyskusji prowadzonych w ten weekend.