Skip navigation

Zastanawiam się czy premier Donald Tusk, dostrzega zagrożenie – tlącą się rewolucję. Pierwszą od wielu lat prawdziwą rewoltę, która nie wybuchła w szeregach sfrustrowanego elektoratu opozycyjnej parti, której nie rozkręca toruński megaloman w sutannie. Rewolucję pozbawioną politycznych sztandarów i o wiele mniej medialną. Chyba tak. Mam nawet wrażenie, że na myśl o niej zaczynają pocić mu się ręce. Ta rewolta jest równie nienamacalna jak działalność słynnej grupy Anonymus, nie da się jej podporządkować ani ujarzmić. Podobnie jak w latach osiemdziesiątych ten ruch zaczyna się na samym dole i tak jak wtedy tworzy ciśnienie powoli rozsadzające istniejące dzisiaj struktury władzy. Ze względu na średnią wieku zainteresowanych nazywam to Pryszczatą Rewolucją i z zaciekawieniem obserwuję jej kolejne odsłony. Wczoraj ACTA, dzisiaj ZUS, co będzie jutro…?

Dzień Gniewu, Gdańsk 2012

Reklamy

One Comment

  1. If inmoifatron were soccer, this would be a goooooal!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: