Skip navigation

Przez otwarte okno, w naszym pokoju, wpada ciepłe wiosenne powietrze. Za oknem słońce grzeje Baksa w brzucho, gdy ten relaksuje się na naszym trawiastym tarasie. Nad Baksem latają pierwsze wiosenne muchy…

A my sobie leżymy na kanapie i powoli trawimy śniadanie. Do uszu wpływa fortepianowy koncert No. 20, pewnego znanego kompozytora, grany przez równie znanego ale żyjącego pianistę jazzowego. Pełen luz, pełna harmonia…

Maki i inne takie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: