Przeskocz nawigację

Tag Archives: hospital

Zosia w szpitalu, Gdańsk 2012

Zosia w szpitalu! Trafiła do niego dokładnie trzy miesiące po urodzeniu. Nie wiemy co jej jest. Ma biegunkę, która o mały włos nie doprowadziła do odwodnienia organizmu. Mimo to księżna Zofia ma humor dobry, apetyt ma również niezły i całkiem nieźle sypia. Po podaniu probiotyków, jelita powoli zaczynają pracować prawidłowo –> Nie wiemy tylko co spowodowało taki stan. Być może wyjaśnią nam to przeprowadzone w szpitalu badania, których wyniki poznamy jutro…

Dzisiaj w nocy na czuwaniu, w szpitalu zastaje Mama, podczas gdy tata pisze tę skromną relację.

Reklamy

Po pierwsze, Mama: Jestem z niej dumny!!! Nie marudziła, nie panikowała, nie szalała, była dzielna, silna i nawet nie przeklinała. Dzięki niej jestem teraz najszczęśliwszym Piotrem Wittmanem na całym świecie. Prawdziwa Matka Polka – zuch dziewczyna!

Paulina w czasie porodu, Gdańsk 2012

Po drugie…ale jakie drugie?!… Po najważniejsze! Zofia! Już jest! Oszaleję, co z niej za babka! Choć w Boga nie wierzę, to jak ten mi świadkiem takiej dziewuchy to ze świecą szukać! Ta uroda, ta aparycja, ten głos, te uszy, a nogi, a palce?!… palce takie długie, że na pewno zostanie znaną pianistką… co ja piszę! nie tylko znaną, najlepszą! No w ogóle, marzenie! Taka z niej dziewucha, że z mamy wyszła z gotową fryzurą! ale co to za fryzura! Te włosy, te loki…no tata po prostu pęka z zazdrości. Normalnie Zośkoszał! Nic tylko czekać jak pod drzwiami zacznie się ustawiać kolejka absztyfikantów. Mówię Wam, Królowa!

Zosia kilka sekund po urodzeniu, Gdańsk 2012

P.S. Jak się zapewne wszyscy domyślili, jak każdy ‚nowotata’, ja również oszalałem na punkcie swojej córeczki…

Paulina w oczekiwaniu na badania, Gdańsk 2012

Zofia Maria von Wittman… prawda, że pięknie nazwaliśmy córeczkę ?