Skip navigation

W wieku pacholęcym, kiedy mój wzrok nie sięgał jeszcze ponad stół, miewałem często kłopoty z wymową pewnych wyrazów. Na mgłę mówiłem „gmła”, a na przejeżdżający tramwaj „bimbaj”. Na szczęście dużo się w tej kwestii ostatnio zmieniło i teraz idzie się ze mną dogadać.

Mgła. Gdańsk 2009

A tak przy okazji świąt…

Osobiście uważam, że W FOTOGRAFII NAJWAŻNIEJSZE JEST TO CZEGO NIE MA NA ZDJĘCIU. To moje prywatne fotomotto. Praca Dannego Wilcox Frazier’a jest przykładem, na to, że w fotografowaniu nie chodzi o robienie zdjęć, a o przekazywanie wiedzy, emocji , o podzielenie się wrażeniami…zdjęcia są tylko produktem ubocznym. Jak sam wspomina, Frazier pochodzi ze stron, które fotografował. Za ich pokazywanie zabrał się by zatrzymać na kliszy ludzi i miejsca, które wobec tragicznej sytuacji ekonomicznej zapewne przestaną niedługo istnieć. Tym, którzy znają Requiem, nie muszę chyba tłumaczyć jak bliskie jest mi to podejście.

Chociaż daleko mi do takich zdjęć… 

Reklamy

2 Comments

  1. czy chcesz powiedzieć, że tam był jeleń, ale się nie załapał w kadr? Przypuszczam, bo wiem jak bardzo lubisz trafić jelenia 🙂

    • 8rolek
    • Posted Listopad 9, 2009 at 7:38 am
    • Permalink

    hehehe…faktycznie to zdjęcie nie jest raczej dobrą ilustracją mojego fotomotta….ale za to praca Frazier’a jest!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: